Błotne menu i kucharze na medal! Niezwykła zabawa w przedszkolnym ogrodzie Przedszkola Publicznego Filii nr 2 Grupa Koniczynki

Kto powiedział, że najlepsze zabawki muszą mieć baterie i kolorowe ekrany? Na placu zabaw naszego przedszkola rozegrały się sceny rodem z najlepszych restauracji – z tą małą różnicą, że głównym składnikiem menu była... najwyższej jakości przedszkolna ziemia, woda i garść wyobraźni! Wszystko za sprawą kuchni błotnej, która stała się absolutnym hitem ostatnich dni. Dzieci zamieniły się w prawdziwych szefów kuchni, a ich kulinarna kreatywność przerosła najśmielsze oczekiwania. Eksplozja smaków (i wyobraźni!)
Od samego rana w kąciku gastronomicznym panował spory ruch. Mali kucharze, wyposażeni w fartuszki, garnki, patelnie i drewniane łyżki, z ogromnym zaangażowaniem zabrali się do pracy.
W karcie dań pojawiły się prawdziwe kulinarne arcydzieła:
Zupa z leśnych elfów (gęsty wywar błotny z dodatkiem świeżo rwaną trawy),
Kotleciki z piasku panierowane w suchych liściach,
Tort Koniczynkowy dekorowany najpiękniejszymi kamykami z ogrodu,
Błotne cappuccino z puszystą pianką z piaskownicy.
Serwowanie dań było osobnym, niezwykłym rytuałem. Dzieci z dumą podawały swoje rarytasy paniom oraz kolegom i koleżankom, dbając o każdy detal – od odpowiedniego ułożenia płatków kwiatów na „talerzu”, po profesjonalny opis potrawy.
Coś więcej niż zabawa
Choć dla Koniczynek była to przede wszystkim niesamowita przygoda i mnóstwo śmiechu, z perspektywy edukacyjnej kuchnia błotna to strzał w dziesiątkę. Tego typu zabawy sensoryczne doskonale wpływają na rozwój dziecka:
Dlaczego błoto uczy? Brudzenie się i kontakt z naturą rozwijają motorykę małą, stymulują zmysły (dotyk, wzrok, zapach) oraz uczą współpracy w grupie. Co więcej, odmierzanie "składników" to świetny, intuicyjny wstęp do nauki matematyki!
Brudne ręce, szczęśliwe twarze
Najlepszym dowodem na to, jak udany był to dzień, były szerokie uśmiechy od ucha do ucha oraz... nieco umazane błotem nosy i rączki. Rodziców uspokajamy – wszystkie plamy zejdą w praniu, ale wspomnienia tej genialnej, swobodnej zabawy zostaną z dziećmi na bardzo długo.
Kto wie, może rosną nam przyszli mistrzowie gastronomii? Jedno jest pewne: błotna kuchnia jeszcze nie raz otworzy swoje podwoje!
J. Kicińska
Zapraszamy do naszej galerii




